Zwierzak u weterynarza

Koty są super, zgodzi się z tym stwierdzeniem każdy kociarz. Mają co prawda swoją dziką naturę, ale są urocze i bardzo mądre. Nie bywają aż takie towarzyskie jak psy, ale chyba w tym tkwi właśnie ich urok – mają charakter.
Posiadanie kota wydaje się mniej wymagające niż posiadanie psa. Z kotem nie trzeba w końcu wychodzić na dwór kilka razy dziennie. Swoje potrzeby fizjologiczne załatwia w kuwecie. Trzeba po nim niestety sprzątać, ale od jakiegoś czasu trzeba to robić również podczas spaceru z psem. Koty potrzebują też z reguły mniej uwagi, więc nie trzeba im poświęcać tyle czasu co psom. Oczywiście znajdą się tacy, którzy widzą więcej minusów niż plusów, bo po prostu nie lubią kociej natury. Prawdą jest, że koty są mniej towarzyskie niż psy. Są za to bardziej nieprzewidywalne i jasno dają do zrozumienia, gdy coś im nie pasuje (mogą drapnąć, ugryźć, syczeć).
Nieważne jednak czy mamy psa czy kota, chodzenie do weterynarza bywa trudne. Gdy zwierzak zorientuje się gdzie go zabieramy, zaczyna protestować, wyrywać się. Bywa też wtedy agresywny, nie wie w końcu co się dzieje, myśli że ktoś chce mu zrobić krzywdę. Koty jest przeważnie ciężko wyciągnąć z transportera, zapierają się wszystkimi łapami, czym nie ułatwiają wyciągnięcia ich. Niekiedy trzeba nawet taki transporter zdemontować poprzez zdjęcie jakiejś części (drzwiczek, daszku).
Niestety, wizyty u weterynarza są koniecznością, tak samo jak w przypadku ludzi wizyty u lekarza. Zwierzaki trzeba szczepić, odrobaczać i robić przynajmniej od czasu do czasu podstawowe badania. Zdarzają się też różne choroby wymagające leczenia lub nawet planowane i nieplanowane operacje. Do weterynarza powinno się też iść z kotką lub suczką w ciąży oraz z małymi kotkami, aby zrobić podstawowe szczepienia (np. przeciw wściekliźnie).
Właściciele kotów wiedzą jak ostre i długie potrafią być pazurki ich pupilów, dlatego trzeba regularnie je podcinać. Nie każdy jednak wie, jak obciąć kotu pazury samodzielnie w domu. Niektórzy po prostu się tego boją. Mimo wszystko, żeby nie powodować u zwierzaka niepotrzebnego stresu (i nie wydawać dodatkowych pieniędzy), warto nauczyć się robić to samodzielnie w domu. Można poprosić weterynarza o pokazanie jak to się robi, a także kupić u niego specjalna obcinaczkę lub nożyczki. Oczywiście takie informacje znajdziemy też na różnych stronach internetowych i na Youtubie. Ważne jest, żeby się tego nie bać, robić to szybko i sprawnie. Koty zazwyczaj tego nie lubią i szybko się denerwują. Mogą się wyrywać, syczeć, drapać i gryźć. Trzeba robić to odpowiednim sposobem, a najlepiej z pomocą drugiej osoby, która będzie kota przytrzymywać.
Nie ważne czy jesteś właścicielem psa czy kota, wizyty u weterynarza nigdy nie będą łatwe i przyjemne. Zwierzak zawsze będzie zdenerwowany i na pewno nie będzie chciał współpracować. Zazwyczaj weterynarz próbuje „przekupić” pupila smakołykami i zyskać jego zaufanie, ale i to nie zawsze działa. O ile to tylko możliwe, starajmy się więc ograniczać takie wizyty do minimum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *