Bot muzyczny na TS3?

Bot muzyczny na TS3?

Każdy, kto miał trochę do czynienia z graniem z wykorzystaniem TeamSpeaka 3 jako komunikatora głosowego, na pewno zna tego jednego człowieka, który, by posłuchać sobie muzyki, musi katować innych dźwiękiem muzyki idącej przez mikrofon. Istnieje jednak sposób na to, by każdy mógł słuchać tej samej muzyki w normalnej jakości. Jak zrobic bota muzycznego na TS3? Wykonanie go samemu jest jedną z najprostszych life-hacków, na jakie trafiliście w internecie.
Przede wszystkim potrzebny nam jest wirtualny kabel audio. Najlepiej pobrać VB-CABLE Virtual Audio Device z ich strony internetowej. W przypadku właśnie tego wirtualnego kabla, należy go rozpakować do utworzonego wcześniej folderu i zainstalować przy użyciu pliku setup (w zależności od wersji Windowsa, może być konieczność zainstalowania pliku setup 64-bitowego). Po zainstalowaniu kabel może ustawić się domyślnie i możecie stracić dźwięk w głośnikach/słuchawkach. W tym wypadku wystarczy kliknąć ikonkę głośności w pasku na dole i zmienić z powrotem źródło dźwięku na nasze standardowe.
Teraz wszystko jest gotowe, by utworzyć bota muzycznego na Teamspeaku, więc do dzieła.
Otwieramy program i wchodzimy kolejno: Narzędzia -> Tożsamości. Tworzymy nową tożsamość (Utwórz) i nazywamy ją, wpisując w pola Nazwa tożsamości oraz Nick np. „szafa grająca”. Zatwierdzamy przyciskiem OK.
Dalej, wchodzimy w Opcje -> Odtwarzanie i plusikiem pod listą tworzymy nowy profil odtwarzania. Nazwa profilu „szafa grająca”, zaznaczamy „Ustawienia domyślne” i zatwierdzamy OK.
Ważne, żeby tryb odtwarzania pozostał taki, jak ustawiony został domyślnie, czyli „Automatycznie wykorzystaj najkorzystniejszy tryb”, ale urządzenia odtwarzania musimy zmienić na zainstalowany przez nas wirtualny kabel. W przypadku VB-CABLE Virtual Audio Device będzie to „Cable Input VB-Audio Virtual Cable”. Ustawiamy regulację głośności głosu oraz głośność pakietu dźwięków na najciszej. Efekty dźwiękowe stereo na stereo, a wszystkie opcje zostawiamy odznaczone. Klikamy Zatwierdź
Przechodzimy do zakładki Przechwytywanie, gdzie znów tworzymy nowy profil poprzez kliknięcie plusika pod listą. Wpisujemy nazwę „szafa grająca” i niżej zostawiamy ustawienia domyślne, następnie klikamy OK. Znowu, analogicznie do ustawień w zakładce Odtwarzanie: tryb odtwarzania pozostaje na „Automatycznie wykorzystaj najkorzystniejszy tryb”, urządzenia przechwytywania zmieniamy na nasz kabel. Zmieniamy również Wykrywanie aktywacji głosem na Transmisję ciągłą.
Następnie wchodzimy z powrotem na zakładkę Odtwarzanie i wchodzimy na profil, z którego korzystamy podczas rozmawiania i zmieniamy urządzenia odtwarzania na nasz zestaw słuchawkowy. To bardzo istotny krok, w przeciwnym wypadku komputer nie będzie rejestrował naszego głosu przy jednoczesnym korzystaniu z muzycznego bota. To samo zmieniamy w Przechwytywaniu na naszym profilu.
Teraz, gdy wszystko jest utworzone, zatwierdzamy i klikamy OK.
Przechodzimy do Zakładki -> Zarządzaj zakładkami. Teraz tworzymy zakładkę do serwera, w którym chcemy dodać bota. Na dole musimy kliknąć „Zaawansowane” i nazywamy zakładkę dowolnie (np. „Serwus”). Tożsamość wybieramy nasz profil główny, to samo z profilem przechwytywania oraz odtwarzania. Klikamy „Zatwierdź”.
Następnie dodajemy drugą zakładkę i nazywamy ją (np. „Serwus muzyczka”. Tożsamość, przechwytywanie i odtwarzanie zmieniamy na „szafa grająca”. Wklejamy adres IP serwera na obie zakładki.
Łączymy się na serwer naszym głównym kontem przez Zakładki -> „Serwus”, a następnie Zakładki -> PPM na „Serwus muzyczka” -> Połącz w nowej karcie.
Teraz zmieniamy wyjście audio klikając na dźwięk w pasku dolnym Windowsa i ustawiając nasz kabel, a następnie puszczamy muzykę. Bot będzie ją puszczał, a my możemy jednocześnie korzystać z naszego źródła audio w celu rozmawiania na TeamSpeaku.

Co nieco o paznokciach

Co nieco o paznokciach

Paznokcie. Nasza wizytówka i duma. Nie wszyscy jednak mogą pochwalić się pięknymi, zdrowymi paznokciami, ale to, jak wyglądają jest uzależnione od naszego organizmu – co jemy i czy spożywamy wszystkie niezbędne witaminy potrzebne do ich rozwoju, również to, jaki mamy rodzaj pracy. Bo jeżeli pracujemy na przykład w miejscu, gdzie mamy częsty kontakt z wodą, to wiadomo, że te paznokcie będą słabsze i bardziej podatne na złamania, bo po prostu będą osłabione. Oczywiście też musimy dbać o nie, malując je odżywkami, nie wszystkie się jednak sprawdzają, warto więc poczytać, które z nich są dobre i sprawdzone przez inne osoby i wypróbować. A czy zastanawialiśmy się chociaż, jak szybko rosną paznokcie? Wiadomo, ze tak jak włosy – u każdego inaczej, ale mniej więcej 0,1 milimetra na dzień, czyli dwa-trzy milimetry na miesiąc. Udowodniono, że paznokcie szybciej rosną latem i bardziej u mężczyzn, niż kobiet. Pewnie chciałybyśmy, żeby było odwrotnie, ale niestety nie zmienimy tego w żaden sposób. Jeśli widzimy, że są kruche, bardzo się łamią i są cienkie, to może to być spowodowane niedoborem któryś witamin, czy minerałów. Może to mieć też podłoże genetyczne. Możemy im pomóc szybciej rosnąć, kupując tzw. przyspieszacz do paznokci. Nie zapominajmy o tym, żeby o nie regularnie dbać. Przycinać skórki – i tu jeśli obawiacie się, ze się przy tym zatniecie, udajcie się do kosmetyczki, która zrobi to w sposób profesjonalny, albo kupcie specjalny zmiękczacz specjalnie przeznaczony do skórek paznokcia, wtedy będzie wam łatwiej je usunąć, oczywiście mając odpowiednie narzędzie, jakim jest obcinacz do skórek. Oprócz skórek ważna jest sama płytka paznokcia. Najlepiej od czasu do czasu lekko ją przypiłować, usuniemy wtedy wszystkie zabrudzenia, niedoskonałości i ją jednocześnie przygotujemy do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, a jeśli będziemy delikatnie zaokrąglać płytkę pilnikiem, jest szansa, że zauważymy ich szybszy wzrost. A czy można spowodować, aby nasze paznokcie rosły nam bardziej przez domowe sposoby? Na szczęście możemy wypróbować kilka z nich, jeśli nam szkoda pieniędzy na zakup profesjonalnych odżywek. Chyba najbardziej popularną metodą jest przygotowanie mikstury do maczania palców, w której w skład wchodzi cytryna i oliwa z oliwek. Te rzeczy na pewno posiadamy w domu, więc praktycznie nie wydajemy żadnych pieniędzy. Najlepiej taką mieszankę troszkę rozgrzać, ale nie powinna być ona gorąca. Cytryna bardzo fajnie nam oczyści płytkę, nabłyszczy oraz troszkę rozjaśni, a oliwa z oliwek natłuści i doda paznokciom substancji odżywczych. Jeśli chodzi o czas, to najlepiej moczyć paznokcie około dziesięciu minut i oczywiście kurację powtarzać mniej więcej raz na tydzień. Możemy też zrobić taką mieszankę z naparu ze skrzypu polnego i dodać jakiś olejek, na przykład migdałowy, albo lniany. Jeśli nie mamy żadnego z nich, dodajmy taki, który mamy akurat pod ręką. Nie można zapomnieć o regularnym nawilżaniu dłoni i paznokci, szczególnie teraz, kiedy mamy jesień i zbliża się zima, która strasznie dłonie wysusza.

Czym są kondolencje i jak je złożyć w sposób właściwy

Czym są kondolencje i jak je złożyć w sposób właściwy

Najtrudniejszym momentem w życiu każdego człowieka jest pożegnanie kogoś bliskiego na zawsze. Śmierć dotyka każdego i może przyjść w każdym czasie. Każdy z nas w swoim życiu uczestniczy co jakiś czas w pogrzebach swoich bliskich, a także osób dalszych na których pogrzebach wypada nam być. Właśnie na takich pogrzebach musimy złożyć kondolencje najbliższym osobom zmarłego.

Kondolencje, to krótka forma słowna, w których okazujemy nasz żal i smutek z powodu odejścia nieboszczyka, a także okazujemy nasze wsparcie najbliższym osobom zmarłego. Każdy z nas wie jak trudne i krępujące jest złożenie kondolencji osobom, które w danym momencie tak strasznie cierpią.
Większość z nas przed uczestnictwem w takim pogrzebie zastanawia się jak złożyć kondolencje rodzinie zmarłego. Czasami układami sobie w głowie krótkie zdania, w których okazujemy smutek i wsparcie, a czasami mówimy coś prosto z serca. Osoby, które niezwykle emocjonalnie podchodzą do takich sytuacji nie zastanawiają się jak złożyć kondolencje, tylko w momencie składania kondolencji mówią coś prosto z serca.
Jednak duża część osób stara się nie rozklejać na uroczystościach pogrzebowych i zastanawia się już wcześniej jak złożyć kondolencje, aby były jak najbardziej właściwe, a zarazem szczere. Niektórzy po prostu mówią jak wspaniałym człowiekiem był zmarły albo w milczeniu podają rękę albo przytulają się do bliskich zmarłego. Niektórzy przy tym płaczą. Ludzie różnie okazują współczucie i żal po odejściu kogoś kogo znali.
Mając na uwadze, aby wiedzieć jak złożyć kondolencje w sposób poprawny i właściwy często czytamy różne strony internetowe i fora, na których możemy znaleźć sformułowane przez kogoś najbardziej popularne zwroty i słowa, które wypowiadamy w momencie składania kondolencji. Niektórzy uczą się tego na pamięć i potem powtarzają, to bliskim zmarłego. Pamiętajmy jednak, że nawet jeżeli nie wiemy jak złożyć kondolencje i czerpiemy słowa, które powiemy od innych, to i tak najważniejsze jest, abyśmy robili, to szczerze i ze współczuciem. W taki sposób, aby bliscy zmarłego odczuli nasze wsparcie i ciepło.
W sytuacjach kiedy w kraju albo na świecie dzieje się jakaś wielka katastrofa albo umiera ktoś ważny, to premier albo prezydent Polski wysyła kondolencje mieszkańcom państwa, które w danym momencie ucierpiało. W takich kondolencjach przeważnie znajdują słowa o smutku i solidarności naszego narodu z narodem poszkodowanym. Takie kondolencje z jednej strony wydają się bardzo oficjalne, a z drugiej bardzo szczere i ważne.
Pamiętajmy, że nie każdy musi wiedzieć jak złożyć kondolencje w sposób wzruszający i ładny. Ważne, aby nasze słowa były szczere, a także, aby bliscy zmarłego wiedzieli, że mają w nas wsparcie.
Jeżeli jesteś na pogrzebie razem z innymi znajomymi albo członkami rodziny i wiesz jak złożyć kondolencje, a inni nie wiedzą i denerwują się tym faktem, to możesz doradzić im jak się mają zachować, a także co mają powiedzieć. Najlepiej także jak Ty pierwszy złożysz kondolencje, aby mieli dobry przykład.

Karmnik dla ptaków

Karmnik dla ptaków

Zbliża się zima. O tej porze roku, zwierzęta mają dużo większy problem ze zdobywaniem pożywienia. Wszystko zasypane śniegiem, zamarznięte. A to właśnie teraz, pożywienie jest im bardzo potrzebne, by miały energię przetrwać ten ciężki, dla nich okres.
Tak więc pomóżmy im, jak tylko możemy. Zróbmy mieszkanka dla bezdomnych zwierząt, by mogły się schronić w nich przed mrozem. Można kupić budki dla ptaków, czy też karmniki i porozwieszać w lasach, czy na podwórku, za oknem.
Ja dziś podpowiem wam jak zrobić karmnik dla ptaków samemu. Taki karmnik nie musi być ładny, ważne by spełniał swoją funkcję.
O ptaki również trzeba zadbać w zimie, choć większość odlatuje do ciepłych krajów, ale są i gatunki, które pozostają u nas. I to właśnie te potrzebują naszej pomocy.
Taki karmnik da nam wiele radości, kiedy rano, w naszym ogródku będziemy mogli usłyszeć świergot ptaków. Gdy wyjrzymy za okno zobaczymy całe stadko ptaków, stołujących się w naszym karmniku. Dzieci bardzo chętnie będą uczestniczyć w robieniu takiego karmnika, ale i chętnie dokarmiać przylatujące do niego ptaki.
By zrobić taki karmnik potrzebujemy trochę cierpliwości, i zdolności manualnych. Trzy deseczki, jedną większą i dwie mniejsze.
Ta większa posłuży nam za podłogę w naszym karmniku. Natomiast te mniejsze utworzą w nim daszek.
4 równej długości kawałki drewna, myślę, że nie dłuższe niż 15 centymetrów. To będzie wysokość takiego karmnika, która w zupełności wystarczy naszym ptaszkom, by te mogły spokojnie do niego wejść, i skubnąć sobie coś do zjedzenia. Kijek o długości naszych mniejszych desek. Oczywiście gwoździe lub wkręty do drewna i młoteczek do gwoździ czy wkrętarkę do wkrętów. No i tu rodzić będzie musiał mieć oko na przebieg prac.
Mamy już wszystko przygotowane.
Możemy brać się do pracy.
Podłogę czyli największą deskę kładziemy płasko na ziemi. W jej narożnikach przybijamy, stojące w górę kawałki drewna. Wszystkie muszą mieć taką sama długość, by nasz daszek był prosty. Będzie to bryła naszego karmnika. Teraz zbijamy dwie pozostałe deseczki, pod skosem. Pomiędzy nimi robimy podpórkę z kija, tak by były pod kątem 90 stopni. Tak przyrządzony daszek przybijamy do stojących, drewnianych palików na naszej podłodze. Tak powstał nam mały domek dla naszych śpiewających przyjaciół. Na podłodze możemy przybić jeszcze małe klapeczki, które będą zapobiegały wysypywaniu się pokarmu. Do tak przyrządzonego karmnika wsypujemy ziarenka, czy też kruszymy chleb. Pod daszkiem możemy przywiesić kawałek słoniny dla sikorek. Wystawiamy go za okno i czekamy na ptaki. Kiedy tylko raz odnajdą zostawione przez nas przysmaki, będą zlatywać się codziennie. Można też pomóc im w inny sposób.
Dużo łatwiejsze jest na przykład rozwieszenie na drzewach, w ogrodzie zrobionych kul z pokarmem dla ptaków, czy też słoniny na drucikach. Te chętnie poczęstują się takim przysmakiem.
Takie kulę jest bardzo łatwo zrobić samemu, ale można też kupić je w sklepach zoologicznych.
Każda rzecz, jaką zrobicie uratuje na pewno nie jednego ptaszka przed zmarznięciem, czy śmiercią głodową.

Dieta cud

Dieta cud

Żyjemy w świecie, w którym idealne ciało, to szczupłe ciało. Prasa, telewizja i internet umacniają jeszcze ten wzorzec, pokazując głównie szczupłych i pięknych ludzi. Przez to wiele osób wpada w kompleksy.
Próbujemy dążyć do perfekcji i ideału, zapominając, że nie jest to możliwe.
Trzeba pamiętać, że zdjęcia gwiazd są zawsze poddane retuszowi (np. w programie Photoshop). Dzięki obróbce osoba na zdjęciu może wyglądać zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Można ją wyszczuplić, usunąć blizny, rozstępy i cellulit. Gdy popatrzymy na to w ten sposób, zrozumiemy, że nawet z pozoru idealnie wyglądające na zdjęciach osoby, wcale nie są idealne.
Niestety dużo osób mimo wszystko katuje się wyrzeczeniami, restrykcyjną dietą i treningami. Sport i dobra dieta to świetny sposób na zdrowie, ale nie można z tym przesadzać. Zresztą lepiej robić to dla swojej przyjemności i poprawy nastroju niż z przymusu i chorobliwej chęci posiadania idealnego ciała.
Ludzie od lat szukają diety cud, która pomoże im szybko i najlepiej bez wysiłku, zrzucić kilogramy, ale czy taka dieta w ogóle istnieje? Raczej nie.
Nie ma cudów, trzeba po prostu zmienić nawyki żywieniowe i zacząć się ruszać, uprawiać sport. Podobno istnieją sposoby na to, jak schudnąć z brzucha w tydzień, ale czy jest to realne? Nie zaszkodzi spróbować. Prawdopodobnie uda się w ciągu tygodnia wzmocnić trochę mięśnie i minimalnie zmniejszyć obwód w pasie, ale na prawdziwe efekty trzeba zapracować i poczekać.
Tak samo jest z dietą. Nie da się schudnąć z dnia na dzień. Zresztą, jaki sens ma katowanie się i bycie restrykcyjnej diecie przez tydzień, dwa czy nawet miesiąc, skoro potem wrócimy do naszych niezdrowych nawyków żywieniowych? Efekt jojo jest wtedy gwarantowany.
Ktoś kiedyś powiedział zabawne słowa: „Jestem na diecie cud. Jem ile chcę i czekam na cud, że schudnę””. Można się z tego pośmiać, ale prawdą jest, że wiele osób liczy na spektakularne efekty bez żadnego wysiłku i bez wprowadzanie większych zmian w swoim życiu. Ludzie chcieliby być szczupli i mieć piękne ciała, ale w taki sposób, żeby nie musieli nic w sobie zmieniać. Kto wie, może kiedyś ktoś wymyśli prawdziwą dietę cud i zrewolucjonizuje w ten sposób świat. Na ten moment jednak tak nie jest. To co nam pozostaje, to zdrowo jeść i dużo się ruszać.
Problem powstaje, kiedy ktoś zaczyna się odchudzać i nie może przestać. Istnieje ryzyko wpadnięcia wtedy w anoreksję, bulimię lub ortoreksję (uzależnienie od zdrowej diety, lęk przed zjedzeniem czegoś niezdrowego). Czasami zdarza się, że ludzie wpadają w uzależnienie od ćwiczeń fizycznych i wręcz katują swoje ciało. Statystyki podają, że na wspomniane wyżej zaburzenia, najczęściej cierpią nastolatki. Jeśli chodzi o płeć, to podobno najczęściej zdarza się to kobietom. Trudno powiedzieć z czego to wynika, ale można wywnioskować, że w grupie zwiększonego ryzyka są nastolatki i młode kobiety. Dążą one do ideału piękna, które widzą w mediach, zapominając o tym, że ideałów przecież nie ma i każdy z nas jest niedoskonały.